W organizmie zachodzi wiele zmian, stąd młoda mama może odczuwać silne zmęczenie i spadek energii. To jednak nie wszystko. Dowiedz się, co to jest połóg, ile trwa i z czym się wiąże. Połóg to czas, w którym powinnaś szczególnie dbać o swoje zdrowie. To właśnie wtedy organizm dochodzi do siebie po trudach ciąży i samego porodu.
Witam! Jestem w 33 tygodniu ciąży. Od 30 tyg. miałam skurcze przepowiadające, ale praktycznie bezbolesne. Wczoraj zaczęłam mieć bóle jak przed okresem, do tego skurcze bardzo bolące 7 co 15 minut i przeszły w 8 co 10. Później przeszły. Rano obudziłam się z bólem w pachwinach i bólem okresowym. Bolało cały dzień. Skurcze miałam rzadko. Teraz, pod wieczór skala bólu jak przy okresie przeszła mój próg wytrzymałości. Skurcze nadal nieregularne za to do 4 na godz. Dziecko dziś sie mało rusza. Czy takie bóle są normalne w tym tygodniu ciąży? KOBIETA, 28 LAT ponad rok temu Poród u kobiet zainfekowanych wirusem opryszczki Witam! Rozróżnienie tzw. skurczów Braxtona-Hicksa od właściwej akcji porodowej bywa trudne, szczególnie jeśli jest to pierwsza ciąża. Zwykle jednak skurcze Braxtona- Hicksa, w odróżnieniu od właściwych skurczy porodowych, są bezbolesne i nieregularne. Jeśli skurcze nagle stają się bardzo bolesne, do tego regularne, to powinna się Pani udać niezwłocznie na ginekologiczną izbę przyjęć - może być to oznaka rozpoczynającego się przedwczesnego porodu. Tym bardziej, że zaobserwowała Pani zmianę zachowania dziecka. Słabsze odczuwanie ruchów zawsze powinno niepokoić i skłaniać do konsultacji lekarskiej, niezależnie od czynności skurczowej. Pozdrawiam serdecznie! 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Co oznaczają te skurcze w 22 tygodniu ciąży? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Dlaczego mam tak twardy brzuch w 16 tygodniu ciąży? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Co mogą oznaczać te dziwne skurcze brzucha? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Skurcze Braxtona-Hicksa i ich rozpoznanie – odpowiada Lek. Aneta Zwierzchowska Kiedy mam zgłosić się na pogotowie w ciąży? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Dlaczego brzuch jest twardszy wieczorami? – odpowiada Lek. Aneta Zwierzchowska Co oznaczają te spięcia brzucha w ciąży? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Skurcze w 20 tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Paweł Baljon Bezbolesne skurcze w 32. tygodniu ciąży – odpowiada Dr n. med. Bogdan Ostrowski Silne skurcze w pozycji siedzącej w 20. tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Krzysztof Szmyt artykuły Jestem w 30 tygodniu ciazy i od dwoch dni odczuwam mocne rwanie w dole brzucha. Chodzenie sprawialo mi bol, w pozycji lezacej nie bylo duzo lepiej. W piatek kiedy to sie zaczelo akurat wybieralam sie z wizyta do ginekologa, ktory

We wpisie Poród w Niemczech – praktyczne porady zgromadziłam wypowiedzi 23 dziewczyn, moich znajomych, kursantek, obserwatorek i czytelniczek i znajomych znajomych ;), które rodziły w Niemczech. Poprosiłam je o odpowiedź na jedno pytanie: Jaką jedną rzecz warto wiedzieć, jeśli planuje się urodzić dziecko w Niemczech? Bardzo dziękuję wszystkim za udział w tej mini ankiecie ( dziewczynom z grupy Nosimy w chuście Berlin), bo dzięki nim mogę przedstawić Ci cały wachlarz praktycznych porad związanych z porodem w Niemczech. Przy poszczególnych poradach zwróć proszę uwagę na to, gdzie mieszka osoba udzielająca porady. Np w Berlinie sytuacja ciążowo-porodowa jest szczególna i w innych rejonach kraju może to już trochę inaczej wyglądać. Poród w Niemczech – znajomość języka Czy warto znać niemiecki? A może wystarczy sam angielski? Ogólnie to jak dla mnie najważniejsza jest znajomość języka niemieckiego albo chociaż słów związanych z ciążą, porodem itp. Wiadomo, że wszędzie można porozumieć się po angielsku, ale komfort psychiczny jest zupełnie inny, jeśli rozumie się, co mówi do nas lekarz, pielęgniarka itp. Do szpitala nie trzeba tez brać pieluch, ubranek itp bo wszystko dostaje się w szpitalu na te pierwsze dni. – Natalia, Bawaria Instagram Natalii Poród w Niemczech – kiedy zgłosić się do szpitala? Jeśli chodzi o istotne rzeczy dotyczącą porodu w Niemczech to jedną z nich jest to, że w 30 tyg. ciąży należy wybrać szpital, w którym będzie się rodzić i trzeba umówić się na spotkanie (zapisanie do porodu), które odbywa się w 36 tyg. ciąży. Na tym spotkaniu wypełnia się dokumenty dotyczące zdrowia ciężarnej, plan porodu, decyduje się o rodzaju porodu ( naturalny, drogą cesarskiego cięcia, w domu, w wodzie itp), rozmawia sie o rodzaju znieczulenia, o ewentualnych zagrożeniach czy komplikacjach porodowych. Podczas tej wizyty ciężarną spotyka się z lekarzami różnych specjalizacji ( ogólnym, ginekologiem, anestezjologiem, kardiologiem). Ponadto w wielu szpitalach raz w miesiącu odbywają się tak zwane Infoabend für werdende Eltern, czyli spotkania podczas których przyszli rodzice mogą poznać personel szpitala ( ordynatora oddziału ginekologicznego, ginekologów, położne, anestezjologów), mogą obejrzeć sale porodowe oraz poporodowe, dowiedzieć się o szczegółach opieki porodowej i poporodowej w danym szpitalu. – Joanna, Bawaria W szpitalu trzeba się przedstawić od 30 tc. Można wybrać sobie dowolnie szpital, w którym chce się rodzić. Są porody rodzinne i nie tylko mąż może brać w nich udział. Pani powiedziała, że całe rodziny tureckie biorą udział w porodzie. Zawsze ma się prawo do pokoju rodzinnego po porodzie, płaci się za niego między 100 a 200 euro za dobę. – Basia, Baden-Württemberg 6 tyg. przed porodem należy wybrać szpital. – Kasia, Nürnberg, Bayern Nie wiem jak w innych miastach, ale w Berlinie trzeba się „meldować” w szpitalach dość wcześnie, na Westend chyba nawet do ok 12 tygodnia ciąży. Dużo klinik organizuje spotkania z przyszłymi rodzicami, można uzyskać wszystkie potrzebne informacje, zadać pytania, czasami obejrzeć porodówkę. – Dominika, Berlin Zorientować się jaki szpital odpowiada odległością i może poleceniem od innej rodzącej i następnie sprawdzenie kiedy trzeba się zameldować niektóre szpitale no Westend ok 11-12 tyg. – Magda, Berlin Do ok 32. tyg ciąży trzeba wybrać szpital, w którym chce sie urodzić. Wcześniej można iść i obejrzeć oddział położniczy. Odbywa sie tez rozmowa przedporodowa z lekarzem, z którym planuje sie poród, omawia ewentualne powikłania, czy to czy chce sie mieć znieczulenie lub jeśli konieczne będzie cesarskie ciecie, co wtedy. W trakcie porodu moze nie byc czasu na omawianie takich spraw (na przyklad cesarka ratujaca zycie musi odbyc sie szybko i nie ma czasu na czytanie zgody na narkoze), wiec omawia sie to podczas rozmowy przedporodowej i wpisuje w plan porodu. Warto mieć sprawdzoną położną. Pomaga w problemach z karmieniem, pokazuje jak kapac, czy przewijac, zeby nie uszkodzic gojacego sie pepuszka. Jesli nie ma sie doswiadczenia, to taka pomoc jest niezastapiona. Koszt wizyt do 8 tyg pokrywa kasa chorych. W razie potrzeby mozna przedluzyc do 12 tyg. – Monika, Hamburg Instagram Moniki, prowadzony dwujęzyczne Są dni otwarte na porodówkach i można sobie pójść i obejrzeć w wybranych szpitalach. Jest możliwość Familienzimmer (kiedy porodówka nie jest pełna) to jest dodatkowo płatne, ale niektóre kasy chorych zwracają cześć albo całość i wtedy tata dziecka albo inna wybrana osoba może spać z mama w szpitalu (fajna opcja przy pierwszym dziecku i cesarce, bo wszystko bardzo boli i dobrze mieć wsparcie. – Bogusia, Sarstedt, Niedersachsen: instagram Bogusi Poród w Niemczech – co wziąć ze sobą do szpitala? Nie trzeba brać do porodu tyle rzeczy, co w Polsce 😀 wszystko jest na wyposażeniu, potrzebne są praktycznie tylko własne ubrania. – Agata, Berlin W szpitalu dostajesz wszystko, koszule do porodu, ciuszki dla dziecka, pampersy, podpaski dla siebie, majtki poporodowe, maść na bolące sutki. Jeśli nie chcesz karmić piersią dostajesz mleko dla dziecka. Potrzebujesz tylko ciuszki dla dziecka jak wychodzicie do domu. Przed porodem wybierasz szpital w którym chcesz rodzić, umawiasz się tam na termin między 30 a 33 tygodniem ciąży, można się umówić przez internet. Podczas tej wizyty rozmawiasz z położną, która przeprowadza z Tobą wywiad, np, jak chcesz rodzić w wannie czy normalnie? Kto będzie przy porodzie? Czy chcesz karmić piersią czy od razu butelka? Jeśli z butelki, to po porodzie dostajesz tabletkę na zatrzymanie laktacji. Rodzisz w pokoju jednoosobowym, w którym jest wanna, łóżko porodowe, łazienka, po porodzie zostajesz przewieziona na salę. Po moich dwóch porodach były to sale dwuosobowe. Z tego co wiem można wykupić też pokój rodzinny, jednoosobowy. – Natalia, Hamburg Do szpitala nie trzeba ze sobą zabierać zgrzewki wody, ręcznika i podpasek. Są kursy poporodowe opłacane przez kasę chorych. Tak, żadnych rzeczy dla malucha nie trzeba mieć! My nawet śpiwór ze szpitala dostaliśmy na pamiątkę 😉 – Gosia Hendrix z Berlina Porodówki są zazwyczaj świetnie wyposażone i nie trzeba pół domu że sobą zabierać oraz nie trzeba walczyć o swoje prawa jak w Polsce (zazwyczaj). – Laura, Berlin Co do porodu warto wiedzieć, że szpital zapewnia wszystkie artykuły higieniczne dla mamy i dziecka – wkłady poporodowe, wkładki laktacyjne, majtki jednorazowe, pampersy i chusteczki, oraz ubranka i spiworek dla dziecka na czas pobytu. Nie wiem na ile to przydatne ale w niemieckich szpitalach nie ma zwyczaju dawania prezentów w ramach podziękowań za pobyt 😉 nie trzeba też zabierać ze sobą wody czy sztućców bo wszystko jest na miejscu. Można za dodatkową opłatą wynająć pokój rodzinny. Pokoje są zazwyczaj dwuosobowe z łazienką. Na oddziałach dostępne są laktatory i butelki więc nie trzeba mieć swojego, a po wyjściu do domu można prosić o receptę i wypożyczyć laktator w aptece. W zależności od ubezpieczalni w stopniach są pokrywane koszta porodów domowych czy porodów w domach narodzin prowadzonych przez położne. – Ania, Hannover Blog Ani Jak wygląda poród w Niemczech? Kiedy przychodzi termin porodu a nic sie nie dzieje, to wtedy czeka się 1 tydz plus 1 dzień, podaja „soczek” i wywołują poród, aby doprowadzić w miarę możliwości do porodu siłami natury. Dobrze mieć wypełnioną i podpisaną zgodę na znieczulenie zewnątrz oponowe (to w kręgosłup) i pamiętać grupę krwi i sprawdzać ją w dokumentach, bo zdarzają się błędy. Jeśli rodzic przebywa za granica juz kilka lat, to mimo że jest Polakiem zdarza się często, że dziecko w okienku: obywatelstwo ma wpisane niemieckie. Trzeba to zmienić, jeśli oboje rodziców ma polskie obywatelstwo. Ja rodziłam w szpitalu, w którym oddział położniczy jest na wysokim poziomie. Rodziłam naturalnie, przed porodem siedziałam w wannie z hydromasażem i olejkami zapachowymi, podświetlanym sufitem, muzyczką w tle. Po porodzie mieliśmy wynajęty pokój rodzinny z łazienką (Familienzimmer), w którym przez 3 dni mogliśmy być wszyscy razem. Mieliśmy dwa osobne łóżka i 3 posiłki, rownież mąż mógł z nami jeść. Po powrocie do domu musieliśmy za to zapłacić, ale nasza kasa chorych AOK zwróciła nam większość kosztów, z czego wyszło nam około 80€ za wszystko. Szpital jest wyposażony w praktycznie wszystkie niezbędne rzeczy dla dziecka. I dosyć dugo czeka sie na akt urodzenia. – Klaudia, Niedersachsen Poród w Niemczech – cięcie cesarskie Jeśli z jakiegoś powodu ma się zaplanowaną cesarkę, a w szpitalu podpisało się i wypełniło wszystkie dokumenty, to nie trzeba się martwić, gdy poród zacznie się wcześniej. Dzwoni się wtedy pod wskazany numer i przyjeżdża transport medyczny ze szpitala, z którym się wcześniej wszystko uzgadniało w sprawie np. cesarki. Przyjadą i zabiorą i rodzącą, i np. starsze dziecko, jeśli jest w tym czasie tylko pod opieką rodzącej. Ale tylko wtedy, gdy zaczyna się poród. W innym przypadku na umówiony termin cesarskiego cięcia, trzeba samemu dotrzeć do szpitala. – Natalia, Berlin Moja ciąża nie była prowadzona w Niemczech. Mieszkam we Francji w strefie przygranicznej i na poród w Niemczech zdecydowałam się ze względów na lepszą komunikację. Dla mnie największym zaskoczeniem było, że sama mogę zdecydować w jaki sposób będę rodziła. W Pl kobieta jest wręcz zmuszana do porodu siłami naturalnymi, a ewentualnie później jest podejmowana inna decyzja. Mając bardzo ciężki 1 poród w Pl chciałam, aby 2 odbył się przez cesarskie cięcie. I duże było moje zaskoczenie, jak lekarz powiedział mi bez wywoływania poczucia winy „to pani przecież o tym decyduje”. Poród był zaplanowany. Ale w przeddzień była strzelanina na terenie i w szpitalu ( Lörrach). Poród był przesunięty tylko o jeden dzień i mimo ogromnej tragedii, personel był bardzo kompetentny, miły i pomocny. W szpitalu zostałam 5 dni. Dobre i wszechstronne jedzenie (gdzie w Pl cały czas mówili o diecie) , cały czas miałam opiekę położnych, lekarza, sesja zdjęciowa dla dziecka w szpitalu, mycie dziecka niestety tylko 2 razy w tyg ( w Pl codzienny obowiązek). – Milena z Francji / zabłąkana owieczka 😂 rodziła w Baden Würtenberg Poród w Niemczech – opieka położnej po porodzie Planując porod w Niemczech należy odpowiednio szybciej szukać położnej (która po ciąży będzie przychodzić na wizyty domowe), nie miałam o tym pojęcia i dzień przed porodem nie miałam położnej – na szczęście mi się udało i się zlitowała nad nami chyba dlatego że była Polką bardzo symptyczną:) ale Niemki szukają położnych już w 5 miesiącu ciąży (!!)- a nawet wtedy „wymarzona” położna może nie mieć już terminów. Muszę też wspomnieć o tym, że przed porodem należy zameldować się w szpitalu najlepiej miesiąc lub dwa m-ce przed terminem – aby w dniu porodu uniknąć wszelkiej papierologii – i by położna wiedziała jaki porod sobie życzymy. – Monika, Sachsen: instagram Moniki Myślę, że Beleghebamme jest kluczem do sukcesu, ale takich położnych jest juz bardzo mało, przynajmniej w Berlinie, wiec czas, czas, i jeszcze raz czas – popytać znajomych, porozmawiać z kilkoma położnymi, najlepiej z tymi, które pracują w szpitalu, który sie wybrało na porod i wybrać Hebamme (położną) do porodu tak szybko jak się da. Ona tez jest bardzo ważna w prowadzeniu ciąży, bo spotyka sie z przyszłą mamą regularnie przez 9 miesięcy. Niektóre Beleghabamme potrafią rownież zrobić akupunkturę w ciąży i przed samym porodem i są, według mnie, na wagę złota. – Berlin Poród w Niemczech – na co warto zwrócić uwagę? Nie wiem, jak jest w innych landach, ale w Bawarii nadal stosuje się stare metody położnicze, z którymi w Polsce już raczej się nie spotyka, np. kleszcze lub Manewr Kristellera. Warto być przygotowanym na różne okoliczności i dokładnie wiedzieć, czego sobie nie życzymy podczas porodu. Drugą ważną rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, jest fakt, że w szpitalu bardzo przegrzewają noworodki. Na sali było ponad 25 stopni, a niemowlaki były ubrane w 3 warstwy (body, kaftanik, pajacyk) oraz zwinięte w śpiworek i owinięte kocykiem (podczas pobytu w szpitalu ubranka dla dziecka dostarczał szpital). Niemowlaki były spocone i aż czerwone na twarzy z tego przegrzania. Warto na to zwrócić uwagę. – Marysia autorka bloga Madame Beret, Bayern Dzwonienie po karetkę może sie skończyć dużym rachunkiem jeśli okaże sie ze nie ma zagrożenia zdrowia (trzeba to doprecyzować). – Kasia, Heidelberg Miałam cukrzyce ciążowa w tej ciąży i nie wiedziałam ze nie można wyjść ze szpitala po porodzie tego samego dnia – trzeba zostać min. 2 doby bo badają dziecku cukier tez. Zaskoczeniem było dla mnie, że trzeba się zameldować do wybranego szpitala, żeby w ogóle tam rodzic. W moim szpitalu było tak, ze to był 1 dzień, dokładnie wyliczony ileś tam tygodni przed terminem porodu i 2 określone godziny i tylko wtedy można się było telefonicznie zameldować a jak nie to przepadała możliwość porodu w tym szpitalu. – Paulina, Berlin Poród w Niemczech – co po porodzie? Warto wiedzieć, że każda świeżo upieczona mama może wziąć udział w darmowych zajęciach z gimnastyki poporodowej. Trzeba się odpowiednio wcześnie „zapisać” na poród w wybranym szpitalu. – Milena, Berlin Instagram Mileny Jak najszybciej zameldować fakt urodzenia dziecka (w dużych szpitalach istnieje taka możliwość w oddziale Burgeramtu znajdującego się na oddziale) przynajmniej w Berlinie dość długo czeka się na akt urodzenia. – Ewa z Berlina Jakie są Twoje doświadczenia z porodem w Niemczech? Co mogłabyś poradzić od siebie? A może jest coś, o co byś chciała zapytać? Nie jestem ekspertem od składania dokumentów, a od nauki języka, ale mogę poszukać eksperta, który na te pytania odpowie 🙂 PS. Dziewczyny opowiadały już, jak przebiega ciąża w Niemczech. Przejdź to wpisu, żeby dowiedzieć się więcej.

Bardzo intensywne ruchy płodu w terminie okołoporodowym (już od 37 tyg. ciąży) mogą oznaczać zbliżający się poród. Jeśli dodatkowo pojawiło się odejście czopa śluzowego, to należy przygotować się do porodu. Twardy brzuch przed porodem to jeden ze zwiastunów, że rozwiązanie jest już blisko. Stawianie się brzucha nie powinno cię więc niepokoić. Jeśli jednak poza twardym brzuchem masz inne objawy, np. krwawienie z dróg rodnych lub ból pojawia się na początku ciąży - pilnie skontaktuj się z lekarzem. Twardy brzuch przed porodem lub uczucie określane jako twardnienie brzucha oznacza, że odczuwasz właśnie skurcze – przepowiadające albo porodowe. Brzuch robi się wtedy twardy jak piłka, pojawia się ból o różnym natężeniu i napięcie w podbrzuszu. Niżej wyjaśniamy, kiedy twardy brzuch w ciąży to tylko zwykły trening macicy, a kiedy rzeczywiście zaczyna się poród. Twardy brzuch przed porodem - najważniejsze informacje: Brzuch przed porodem – twardy czy miękki? Twardy brzuch pod koniec ciąży Objawy porodu - twardy brzuch Inne informacje o końcu ciąży: Upławy i inne niepokojące objawy pod koniec ciąży Dolegliwości przed porodem Poród przedwczesny: przyczyny Poród po terminie Dieta pod koniec ciąży Badania w III trymestrze ciąży Brzuch przed porodem – twardy czy miękki? Twardnienie brzucha nie powinno cię niepokoić, jest to naturalny objaw przed porodem. Skurcze Braxtona-Hicksa (czyli skurcze przepowiadające) mogłaś odczuwać już po 20. tygodniu ciąży. Wcześniej pojawiały się rzadko i szybko ustępowały. W końcówce ciąży możesz odczuwać je częściej, bo po kilkutygodniowej rozgrzewce macica zabrała się do intensywnego treningu. Trwają mniej więcej pół minuty, ale zdarza się, że i nieco dłużej. Twardy brzuch pod koniec ciąży Brzuch robi się twardy (najpierw u góry, a potem skurcz przechodzi do dołu). Im bliżej porodu, tym bardziej dają się we znaki. Możesz je czuć nawet raz na pół godziny. Ale zawsze ustępują. Nie martw się nimi, bo nie oznaczają, że dziecko chce przyjść na świat przed czasem. Skurcze przepowiadające służą wytrenowaniu macicy, ale także stymulują pracę mięśni dziecka. Około 30. tygodnia ciąży skurcze, czyli twardnienie brzucha możesz odczuwać w reakcji na zewnętrzne i wewnętrzne bodźce, np. zmianę pozycji ciała. Uwaga: Jeśli twardnienie brzucha pojawiają się często (kilkakrotnie w ciągu godziny), jest regularne, towarzyszy mu ból brzucha, pleców lub podbrzusza, na wszelki wypadek jedź do lekarza, który stwierdzi, czy to nie są skurcze porodowe i na pewno poród się nie rozpoczął. Zrób to także, kiedy twardniejącemu brzuchowi towarzyszy krwawienie z dróg rodnych. Jeśli do terminu porodu jeszcze daleko może to oznaczać, że rozpoczął się przedwczesny poród. Objawy porodu: twardy brzuch Częste twardnienie brzucha pojawia się pod koniec ciąży, skurcze przepowiadające są wtedy bardziej uciążliwe, a także trwają dłużej. W okresie 2 do 4 tygodni przed porodem brzuch wyraźnie się obniża, co jest kolejną zmianą środka ciężkości. Co oznacza twardy brzuch pod koniec ciąży? To tylko jeden ze zwiastunów zbliżającego się porodu. Jest ich znacznie więcej – uważnie obserwuj swój organizm i bądź coraz bardziej czujna gdy zbliża się 40. tydzień ciąży. Nieregularne, krótko trwające kłucie w okolicy brzucha, w dole lub w pachwinie jest normalne w ciąży. Zgłoś się do lekarza, jeśli stanie się regularnie, trwa długo, przypomina ból miesiączkowy, a brzuch podczas nich robi się twardy jak piłka. To mogą być skurcze porodowe. Upławy i inne niepokojące objawy pod koniec ciąży Nie muszą świadczyć o niczym złym, ale wymagają błyskawicznego kontaktu z lekarzem. Zawsze lepiej jest dmuchać na zimne, niż coś zlekceważyć. Nagłe pogorszenie wzroku i silny ból głowy. Takie objawy mogą sygnalizować stan przedrzucawkowy. Krwawienie z dróg rodnych. Może mieć bardzo wiele przyczyn i zawsze wymaga wyjaśnienia. Wyciekanie albo sączenie się wód. Może świadczyć o przedwczesnym pęknięciu błon płodowych. Brak ruchów dziecka. Malec może po prostu smacznie spać, jeśli jednak od kilku godzin nie czujesz jego ruchów, lepiej jest sprawdzić, co się dzieje. Gwałtowne ruchy. Jeśli masz wrażenie, że maluch rusza się bardzo energicznie, inaczej niż dotąd, jedź do lekarza, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Objawy porodu – objaśnia ginekolog: Dolegliwości przed porodem Oprócz twardego brzucha, możesz odczuwać inne ciążowe dolegliwości. O niektórych z nich powinnaś porozmawiać z lekarzem. Zobacz, co może dawać ci się we znaki w ostatnich tygodniach ciąży: Ból pleców. Staraj się nie garbić i nie wypychać do przodu brzucha, by nie obciążać dodatkowo odcinka lędźwiowego. Unikaj długiego stania, a jeśli to niemożliwe, przenoś ciężar ciała z nogi na nogę, oprzyj się o coś (np. o ścianę), przespaceruj. Gdy musisz długo stać, podstaw pod jedną nogę stołeczek. Nie opieraj się całym ciężarem na piętach, bo zaczną cię boleć. Gdy zamierzasz długo siedzieć (np. przy biurku), podeprzyj dolny odcinek kręgosłupa niewielką poduszką. Gdy musisz coś podnieść, kucaj i prostuj nogi, zamiast się schylać i prostować plecy. Czujesz silny ból promieniujący do pośladków i nogi? To tzw. rwa kulszowa, efekt ucisku macicy na sploty nerwowe. Jeśli nie pomaga odpoczynek i leżenie z wysoko podniesionymi i zgiętymi w kolanach nogami (ułożonymi np. na ustawionym na łóżku krześle), idź do lekarza, który zaleci ćwiczenia. Obolałe żebra. W brzuchu jest coraz ciaśniej, a twoje maleństwo robi, co może, by rozprostować rączki i nóżki. Czasem wkłada je pomiędzy żebra. Spróbuj zmienić pozycję (np. ułóż się na boku, przeciągnij, zrób koci grzbiet), być może malec zechce pójść w twoje ślady. Zmęczenie. Korzystaj z każdej okazji, by się zrelaksować. W ciągu dnia prześpij się godzinkę albo zrób sobie krótką przerwę: połóż się na kwadrans, pospaceruj itd. Jeśli jesteś coraz bardziej zmęczona i nie czujesz się lepiej nawet po odpoczynku, porozmawiaj o tym z lekarzem. Takie objawy wiążą się z anemią. Wątpliwości rozwieje morfologia krwi. Nasilające się upławy. Są normalnym zjawiskiem na tym etapie ciąży, jednak bywa, że myli się je z sączącym się płynem owodniowym. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, skontaktuj się z lekarzem. Zrób to także wówczas, gdy wydzielina zmieniła zapach lub barwę, np. jeśli są to brązowe upławy, albo jeśli czujesz dyskomfort w obrębie krocza. Płytki, przyspieszony oddech. Twoje maleństwo (a co za tym idzie – chroniąca je macica) jest już spore, więc uciska przeponę i płuca. Nie garb się, śpij w pozycji półsiedzącej na spiętrzonych poduszkach i spokojnie czekaj, aż brzuch się obniży. Jeśli jednak nie możesz złapać tchu, czujesz ucisk w klatce piersiowej, zgłoś się do lekarza. Parcie na pęcherz. Po obniżeniu się brzucha maleństwo uciska twój pęcherz. Nie staraj się „trzymać” – to zwiększa ryzyko infekcji dróg moczowych. Zdarza się, że w trakcie kichania, kaszlu albo śmiechu odrobinę popuszczasz? Podczas tych czynności ucisk na pęcherz jest jeszcze mocniejszy niż zwykle. Korzystaj z wkładek higienicznych i ćwicz dno miednicy: napinaj mięśnie w okolicy krocza kilka sekund, a potem powoli je rozluźniaj. Obrzęki. Jeśli są niewielkie, pojawia się tylko na kostkach, znikają w nocy i nie masz innych niepokojących objawów (nadciśnienia i białkomoczu), wystarczy odpoczywać z lekko uniesionymi nogami – krew nie będzie wówczas zatrzymywać się w naczyniach nóg i bez przeszkód popłynie w stronę serca. Staraj się nie siedzieć w jednej pozycji, od czasu do czasu wstań, przespaceruj się. Unikaj skarpetek z ciasnymi ściągaczami i przyciasnych butów. Idź do lekarza, jeśli obrzęki pojawiają się przed 36. tygodniem ciąży, są duże i szybko narastają, budzisz się opuchnięta, puchnie ci twarz i/albo źle się czujesz. Takie objawy mogą być bez znaczenia, ale zdarza się, że są sygnałem nadciśnienia indukowanego ciążą (nazywane też stanem przedrzucawkowym). Zrób to także wówczas, gdy gwałtownie przybrałaś na wadze (powyżej pół kilograma na tydzień) – taki objaw może świadczyć o pojawieniu się obrzęków ukrytych (woda czasem gromadzi się w tkance podskórnej równomiernie w całym organizmie). Swędzenie. Skóra na brzuchu ma prawo swędzieć, bo jest mocno rozciągnięta. Zmniejszysz dyskomfort, smarując ją nawilżającymi i natłuszczającymi balsamami. Nie lekceważ jednak silnego swędzenia całego ciała, które może być spowodowane problemami z wątrobą. Na szczęście zdarza się to bardzo rzadko. Ciało zaczyna gromadzić wodę. – dzieje się tak po 36. tygodniu ciąży . To żelazny zapas, który może się przydać podczas porodu, np. przy utracie krwi. Pojawia się siara – czyli pierwsze wodniste mleko dla dziecka. W trzecim trymestrze najwyższy czas pomyśleć o pakowaniu torby do szpitala. Jeśli nie masz do tego głowy na Allegro, dostaniesz kompletne zestawy w dobrych cenach: W 9. miesiącu ciąży twój ciążowy brzuch jest spory, spiczasty lub rozlany na boki, wyższy albo niższy. Wszystko zależy od sylwetki oraz rozmiarów i ułożenia dziecka. Uważaj, żeby się nie przewrócić (szczególnie podczas wchodzenia do wanny, bo to w takiej sytuacji ciężarnym najczęściej zdarza się upaść). Poród przedwczesny: przyczyny Dzięki współczesnej medycynie wcześniaki na ogół szybko doganiają urodzonych o czasie rówieśników. Każdy dzień spędzony w brzuchu u mamy jest jednak na wagę złota. Przyczyną przedwczesnego porodu może być choroba mamy, nieprawidłowo ułożone łożysko (tzw. łożysko przodujące), wada budowy macicy, infekcja wewnątrzmaciczna, niewydolność szyjki macicy. Przed terminem rodzą się często bliźniaki i wieloraczki. Niekiedy w ogóle nie udaje się określić przyczyny. Bywa i tak, że ze względu na komplikacje o zakończeniu ciąży przed czasem decydują lekarze. Gdy malcowi się spieszy, nie zawsze da się temu zapobiec. Można jednak ograniczyć ryzyko. Dbaj o siebie. Nie pracuj ponad siły, staraj się nie denerwować, prowadź odpowiedni tryb życia, np. nie pal, ani nie pozwalaj nikomu, by palił przy tobie w zamkniętym pomieszczeniu. Unikaj infekcji. Staraj się nie bywać tam, gdzie możesz złapać wirusa, np. w zatłoczonych sklepach. Idź do lekarza, gdy pojawi się stan zapalny dróg moczowych. Przestrzegaj zaleceń lekarza. Jeśli każe ci leżeć albo uważa, że powinnaś zrezygnować z pracy czy iść do szpitala, posłuchaj go. Dobrze się odżywiaj. Z licznych badań wynika, że przedwczesny poród może się wiązać z niedoborem ważnych składników. Nie forsuj się. Podnoszenie ciężkich przedmiotów czy długotrwałe unoszenie rąk (np. przy wieszaniu firan) może wywołać skurcze. Nie lekceważ skurczów. Jeśli w porę trafisz do szpitala, być może uda się je powstrzymać. Nawet jeśli się to uda jedynie na krótką metę, to lekarstwa, które wtedy dostaniesz, wspomogą rozwój płuc maleństwa. Spokojny sen zapewni ci taka wygodna poduszka: Poród po terminie Bywa też tak, że termin mija i nic. No cóż, dzieci nie przychodzą na świat zgodnie z rozkładem jazdy. Wyznaczona przez położnika data jest jedynie orientacyjna: malec może urodzić się trzy tygodnie przed nią lub dwa tygodnie po niej. Maluszek nie może jednak tkwić w brzuchu bez końca. Z czasem łożysko się „starzeje” (jest coraz mniej wydolne), a płynu ubywa, co sprawia, że lokatorowi tymczasowego mieszkania przestaje być w nim tak dobrze jak dotąd. Nie rezygnuj z badań, które zaleci ci lekarz. KTG, USG czy amnioskopia (oglądanie wód płodowych) pomogą mu podjąć decyzję: czekamy czy wywołujemy poród. Na ogół, jeśli dziecko nie urodzi się do końca 41. tygodnia ciąży, przyszła mama kierowana jest na oddział patologii ciąży. Tam w razie potrzeby podaje się jej oksytocynę, by wywołać skurcze. Dieta pod koniec ciąży Wszyscy, od męża po panią Kazię z osiedlowego warzywniaka, przypominają ci, że masz się zdrowo odżywiać. Czy naprawdę nadal powinnaś uważać na dietę, skoro w trzecim trymestrze ciąży maleństwo jest już niemal w pełni ukształtowane? Położnicy, dietetycy, a nawet stomatolodzy odpowiadają zgodnym chórem: tak, to nadal bardzo ważne. Staraj się przestrzegać rad z poprzednich trymestrów – są wciąż aktualne. Poza tym: Ogranicz sól. Jej nadmiar sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie, co powoduje powstawanie obrzęków, które „lubią” się pojawiać w trzecim trymestrze. Pamiętaj o błonniku. Skutecznie zapobiega zaparciom (a co za tym idzie – hemoroidom), które teraz mogą dawać ci się we znaki szczególnie mocno. Błonnik znajdziesz w warzywach i ciemnym pieczywie. Jedz dużo owoców i warzyw. Witamina C ułatwia wchłanianie żelaza, przeciwdziała krwawieniom z dziąseł i nosa, wzmacnia żyły, a więc pomaga też zapobiegać żylakom, a zawarta w zielonych warzywach liściastych (np. brokułach czy brukselce) witamina K bardzo dobrze wpływa na krzepliwość krwi. Pamiętaj o wapnie, magnezie i potasie. Ich niedobór może powodować nieprzyjemne skurcze łydek. Te pierwiastki znajdziesz w warzywach, owocach i pełnoziarnistych produktach zbożowych (ciemne pieczywo, kasze, makaron razowy, brązowy ryż). Jedz częściej, ale mniejsze porcje. Dzięki temu złagodzisz zgagę. Zbyt duże posiłki to wyzwanie dla żołądka, który – mocno ściśnięty przez twoją ogromną teraz macicę – nie pracuje, co tu kryć, w komfortowych warunkach. Nie objadaj się wieczorem. Pewnie i tak masz teraz kłopoty ze spaniem. Zbyt obfita kolacja może je, niestety, tylko pogłębić. Pij. Często chce ci się siusiu i na pewno biegasz do toalety co pięć minut. Nic dziwnego, że masz pokusę, żeby ograniczyć napoje. Nie rób tego – to nie rozwiąże problemu, a może spowodować odwodnienie. Nadal potrzebujesz od sześciu do ośmiu szklanek napojów dziennie. Unikaj słodyczy, zwłaszcza tych kupowanych. Tłuszcz cukierniczy, z którego się je masowo produkuje, wchodzi w paradę nienasyconym kwasom tłuszczowym, a mózg twojego dziecka bardzo ich w tym ostatnim okresie potrzebuje. Nie przesadzaj. Tycie ponad normę nie jest dobre ani dla ciebie, ani dla dziecka. Poważna nadwaga zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy ciążowej i nadciśnienia. Nie głodź się. Nawet jeśli przytyłaś więcej, niż trzeba, twoja waga nie może teraz stanąć w miejscu. To miesiąc intensywnego wzrostu malca. Badania w III trymestrze ciąży Wizyty u lekarza – co miesiąc, a po 36. tygodniu – co tydzień. Poza badaniem ginekologicznym czeka cię to, co zwykle: ważenie (pozwala stwierdzić, czy prawidłowo przybierasz na wadze, oraz wykluczyć ukryte obrzęki), pomiar ciśnienia (umożliwia wykrycie nadciśnienia wywołanego ciążą, które – jeśli się go nie leczy – może spowodować niebezpieczną rzucawkę), ocena pracy serca maluszka, kontrola flory bakteryjnej pochwy… Lekarz może także skierować cię na dodatkowe badania, np. w kierunku żółtaczki typu C. Badanie USG w III trymestrze może być przeprowadzone: Około 32. tygodnia ciąży. Pomaga ocenić, czy maluch rozwija się, jak należy (lekarz mierzy obwód główki i brzuszka) oraz czy ma do dyspozycji odpowiednią ilość wód płodowych. Między 36. a 38. tygodniem ciąży. Pozwala określić wagę, wielkość oraz położenie maleństwa, ocenić ilość wód płodowych, a także lokalizację i stopień dojrzałości łożyska. Lekarz może zalecić także: Badanie dopplerowskie przepływów w tętnicach pępowinowych. To jednak rzadka praktyka. USG za pomocą sondy dopochwowej. Pozwala całkiem precyzyjnie określić długość oraz ewentualne rozwarcie ujścia wewnętrznego szyjki macicy w przypadku realnego zagrożenia przedwczesnym porodem. KTG (kardiotokografia). Umożliwia analizę pracy serca maluszka przy jednoczesnej ocenie czynności skurczowej macicy. Dzięki temu można ustalić, czy do organizmu maleństwa dociera odpowiednia ilość tlenu. Plan liczenia ruchów dziecka - kliknij, aby go wydrukować. Zobacz także: 7 niepokojących objawów w ciąży. O których musi wiedzieć lekarz? Dziwne dolegliwości w ciąży – które powinny niepokoić? ​Piersi u kobiety w ciąży - co powinno zaniepokoić? To, w jakiej pozycji zastanie dziecko poród, ma istotne znaczenie. Większość dzieci (9 na 10), mniej więcej w 32 tygodniu ciąży, przyjmuje prawidłowe ułożenie, główką do dołu. Jeżeli tego nie zrobi, po 34 tygodniu będzie mu coraz trudniej. Niektóre maluchy zostają w tzw. ułożeniu pośladkowym (położeniu miednicowym).
Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 120 23 KiniaKl wrote: Wiadomo w szpitalach jest inaczej z tymi kontraktami. Tu już człowiek nic nie może zrobić. A próbować chyba zawsze warto chociaż te przeżyte straty potęgują strach. I to wcale nie takie łatwe. Trzeba faktycznie dużo siły na decyzje. Czemu to takie trudne. Rok temu załatwiając wszystkie formalności z pogrzebem mówiliśmy że to nie taką imprezę mieliśmy załatwiać. Miał być chrzest a był pogrzeb. My teraz łóżeczko kupimy dopiero jak Adaś urodzi się żywy. Boimy się przed. Teraz czujemy że czas będzie się dłużył do porodu. Strach jest i chyba teraz na końcówce jeszcze większy niż wcześniej. Ja rok temu jak mąż skręcał ramkę na cmentarz dla Frania wpadłam w płacz że to powinno być łóżeczko . Był przed chwilą kurier pod drzwiami znowu stoi ramka na cmentarz , jak jestem sama w domu poranki są takie same Weronika do szkoły ,Paweł do pracy a ja coś ogarnę i łzy ....choć wiem że wszyscy o nas walczyli to mam żal do Boga :mało ci jedno moje dziecko ,które urodziłam dla ciebie ?musiałeś zabrać drugie ? Do tego ma jeszcze 2 moich dzieci których nawet nie znam płci On ma 4 ....a moje ziemskie mam jedno ....z drugiej strony powinnam Mu dziękować że mam córkę , dziękuję ale żal jest Postów: 120 23 molusia88 wrote: Doskonale Cię rozumiem, w mojej głowie też się kłębią myśli. Z jednej strony bardzo bym chciała spróbować, ale coraz bardziej się boję. Zastanawiam się czego chcę. Gdzieś z tyłu głowy mam z kolei myśli, że jak nie spróbuję to przyjdzie czas, że będę tego żałować, a wtedy będzie za późno. Chyba nic nam nie pozostaje jak kolejny raz spróbować, robiąc wszystko co w naszej mocy i liczyć, że się uda. Są przykłady dziewczyn którym się udało mieć nawet kilka dzieciaczków po tragedii. Cały czas mam takie myśli dlaczego życie rzuca nam takie kłody pod nogi, czemu nie mogłoby być łatwiej. Nie wiem Kochana czy ja się zdecyduję ....Taśmy założę rzadko się zdarza żeby zawiodła ,ale jest tyle innych rzeczy po drodze które mogą się wydarzyć że ja chyba na to nie mam siły .Tydzień temu mówiłam do męża : chcę mieć z Tobą kolejne dziecko a teraz jakby ktoś mi w mordę dał ,i otrząsam się że to nie realne ,że mogę to przypłacić życiem . Wczoraj wyczytałam o 2 przypadkach rozcięcia macicy przez taśmę w ciąży ... A ja tu mam ich ...co mam zrobić sama nie wiem . Tak wielki mam żal że to wszystko mnie spotkało,tak bardzo chciałbym mieć drugie maleństwo .Wiem że grzeszę bo jak czytam historie że nie ma ktoś dziecka i przechodzi to co ja ....to nie wiem co myśleć . Skoro pogodziłam się że nie będę miała więcej dzieci to po co Bóg do tego dopuścił ....że dał nadzieję a potem ją zabrał .Jestem dziś znowu totalnie rozwalona Postów: 1003 1161 Widzę że większość z nas ma ostatnio gorszy czas😢 ja już trzeci dzień z rzędu siedzę i nie robie nic poza tym co muszę czyli córcia do przedszkola, obiad, praca. Nie chce mi się sprzątać, prać, nawet gotować, ale to wiem ze muszę, chciaż ograniczam to do totalnego minimum... Poczucie bezsensu żalu i pustki wypełnia większość mojego myślenia. Jeśli chodzi o to gdzie w tym wszystkim wytłumaczenie, gdzie dobro, a gdzie zło to nie ogarniam. Po co? Dlaczego? Odcięłam się od wiary i Boga, bo jak tylko zaczynam sobie to tłumaczyć tym że niby boski plan itd to wzbiera we mnie taka złość, że mam ochotę wszystkim rzucać. Lepiej dla mnie jest jak nie tłumaczę sobie tego wiarą. W ogóle się nie modlę, nie widzę w tym sensu, bo jak się modliłam to i tak nic to nie dało. Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca, 11:27 Córeczka❤ jedyny powód naszego uśmiechu [*] 24tc Synuś💔 [*] 10tc Aniołek💔 Niedoczynność tarczycy Endometrioza Postów: 69 16 Ja nigdy nie byłam jakaś wierząca, ale teraz też czuje złość jeżeli Bóg istnieje to zgotował nam piekło na ziemi, niekończący się koszmar z którego już nie da się uwolnić. Wręcz czasem w myślach go wyklinam (jeżeli istnieje), bo co to za Bóg jeżeli pozwala na takie cierpienie. Dziś od rana jestem rozgoryczona, jestem totalnie zjechana bez energii. Tylko mogłabym ryczeć cały dzień. Jakoś straciłam nadzieję, że cokolwiek mnie dobrego jeszcze czeka. Mam synka, powinnam być wdzięczna, i jestem, ale jest ciężko nie czuć tego żalu który jednak dominuje bo chciałabym mieć moje wszystkie dzieci tu ze mną. Chciałabym wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży, że wszystko się odczaruje, ale przecież to tak nie działa. Nic się już nie odczaruje, tylko ciosy w twarz i serce. "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika" Postów: 120 23 molusia88 wrote: Ja nigdy nie byłam jakaś wierząca, ale teraz też czuje złość jeżeli Bóg istnieje to zgotował nam piekło na ziemi, niekończący się koszmar z którego już nie da się uwolnić. Wręcz czasem w myślach go wyklinam (jeżeli istnieje), bo co to za Bóg jeżeli pozwala na takie cierpienie. Dziś od rana jestem rozgoryczona, jestem totalnie zjechana bez energii. Tylko mogłabym ryczeć cały dzień. Jakoś straciłam nadzieję, że cokolwiek mnie dobrego jeszcze czeka. Mam synka, powinnam być wdzięczna, i jestem, ale jest ciężko nie czuć tego żalu który jednak dominuje bo chciałabym mieć moje wszystkie dzieci tu ze mną. Chciałabym wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży, że wszystko się odczaruje, ale przecież to tak nie działa. Nic się już nie odczaruje, tylko ciosy w twarz i serce. Mam tak samo cały dzień ,ale tym razem rozkleiłam się przy mężu ....Jutro czwartek 3 tygodnie ...Nie mam nadziei nie mam się czego chwycić . Mam tak jak Ty ,mam córcię a jednak to tak boli...Ja też aż tak wierząca nie jestem , oglądałam film niebo naprawdę istnieje i miałam nadzieję że kiedyś spotkamy moje dzieci ....po czy dostaje po mordzie i myślę k***** jakie niebo ? Postów: 55 8 Dziewczyny straszny dół tutaj na forum. Może to i dobrze, bo to jest miejsce gdzie nie musimy udawać i możemy pisać to co czujemy a nie to co oczekują inni. U mnie tak samo. Czuje się beznadziejnie - u mnie to była pierwsza wymarzona ciąża. Długie poszukiwanie partnera, już wtedy pamiętam obserwowałam życie innych. Koleżanki miały mężów i małe bobaski, a ja byłam singielką. Poznałam mojego męża, chodziliśmy pare lat, później ślub. Starania o dziecko, ciąża, miał być upragniony synek. I co jest teraz?? Synuś umarł pod koniec ciąży a mi wycięli macicę i nie mam nawet szans spróbować jeszcze raz. Ale świat się nie zatrzymał… w moim otoczeniu są inne ciąże i teraz mam problem aby na to patrzeć. Mój smutek dołuje innych, wiec robię dobra minę. Ciężko strasznie, ale kogo to obchodzi… mało dobrych duszyczek które zrozumieją i zapytają jak się masz. Wszyscy myślą, że się cieszę na zbliżający urlop itp taka rozmowa o pierdołach. A tak na prawdę w pompie mam ten urlop…ciężko życie poskładać do kupy. Ale wstaje dalej, chodzę do pracy, uśmiecham się i wszyscy myślą ze jest Ok. spona86 lubi tę wiadomość Mgd Ekspertka Postów: 192 75 Tutaj można wyrzucić to co się czuje na codzień, a nie mówi się. Chociaż ja ostatnio mowilam do mojego męża, że strasznie za nią tęsknię, że nie mogę się pogodzić z tym wszystkim.. A nie rozmawiamy o tym czesto, chyba żeby mocniej nie rozdrapywać ran. Mojej mamie też wspomniałam, że ostatnio mocniej czuje brak jej, mama mówiła że też zaczęła częściej o niej myśleć, że to może przez to, że Kuba się pojawił i znowu to wszystko wróciło- to co miało być z Julka, a skończyło się zanim sie zaczęło.. To wszystko jest cholernie ciężkie, a inni pewnie myślą, że jak jest jeszcze kolejne dziecko to już całkiem jest ok - zaleczone. Martyna09 A jak z tematem adopcji bądź surogacji? Julka Mikołaj 🌈💙 Jakub 🌈💙 Postów: 55 8 Mgd na razie dla mnie za wcześnie aby podjąć te tematy. Wcześniej rozważałam, dużo czytałam, miałam nadzieję. Adopcja- większość dzieci jest chora, matki rodzą pijane i dzieci maja FAS. Surogacja- bardzo kosztowna. Do wszystkiego bardzo długa droga a jednak marzyłam o ciąży i karmieniu własnego dziecka…oba wybory trudne i nie takie jak wymarzyłam. Nie wiem czy i kiedy się zdecyduję. Boje się że zostaniemy sami i na starość nikt się mną nie zaopiekuje, święta będziemy spędzać samotnie. Ostatnio wszystko czarno widzę. Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 czerwca, 08:12 Postów: 266 110 Tak jak piszecie pochowasz dziecko , otrząśniesz się i jest git. Takie myślenie inni mają. A tak nie jest. Bo nikt nam nie zwróci naszego dziecka/dzieci. Nikt kto tego nie przeszedł nie jest w stanie pojąć jak to jest żyć ze świadomością straty/marzeń/nadzieji. Jak wygląda każdy nasz dzień. Ile musimy w niego wkładać siły. Mimo upływu czasu nieraz wszystko powraca. Ok jest kolejne dziecko ale to nie te samo przecież, to jest nasze następne. To że już ma się jakieś dziecko też nie rozwiązuje wszystkiego. Jest to część naszego życia, ale my chciałyśmy przecież więcej, czegoś innego. Brakuje mi tego życia "w bajce". Jaki człowiek był beztroski, jak żył bez stresu. Ok stres był z innych powodów, ale nie to co teraz jest. Jak naiwnie wierzył że nic się złego nie może już stać. Gdzie skoro wszystko ok, to nie ma innej opcji. Jak trzymał się myśli, że rodzą się wcześniej dzieci i przeżywają. Mają różne komplikacje a im się udaje. Tylko że wśród nich są dzieciaczki którym się nie udało. Mało się mówi o takich osobach jak my. Ale też mało osób ma dużo empatii w sobie. Bo nieraz nie trzeba przechodzić tego samego, wystarczy się troszkę wczuć. Starać się zrozumieć lub przemilczeć. Bo my nasz świat musimy poskładać na nowo. W innej rzeczywistości. Bo i my cierpimy i nasi mężowie/partnerzy. Teraz to naprawdę człowiek nie zwraca uwagi na pierdoły. One są nic nie warte i wcale życie nie jest na nich oparte. Trzeba żyć dalej, ale brakuje mi tej "beztroskiej bajki". spona86, Martyna09 lubią tę wiadomość Marysia Nasze Szczęście❤ 💔Arturek 37tc👼 Adaś 🌈 Postów: 112 33 A ja Wam wszystkim zazdroszczę. Bo przynajmniej macie to już za sobą. A ja nadal czekam aż dziecko umrze w brzuchu. Jestem już na krawędzi. Lekarze rozkładają ręce i każą czekać. Chciałabym żeby go ze mnie już zabrali i chce go pochować. Serce mi pęka........ Postów: 69 16 Dobrze, że jest takie miejsce jak to (tak naprawdę wolałabym żeby nie istniało i żeby żadna mama nie musiała tu dołączyć). Tu można napisać prosto z serce i jest się rozumianym, niestety nikt inny (tak jak piszecie) nas nie zrozumie, nie pojmie tego bólu, tego ścisku w klatce piersiowej przez który nie da się oddychać. Nasze życia się posypały w drobny mak i trzeba to jakoś poskładać, a to żmudna, ciężka i niekończąca się praca. Też każdego dnia tęsknię za tą beztroską, za banalnymi problemami, które wtedy wydawały mi się końcem świata. Teraz moje życie się totalnie przewartościowało, mało na jakich rzeczach mi zależy i mało co robię z przyjemnością i zapałem tak jak kiedyś. Tak jakby ktoś wyssał całą radość życia ze mnie, po prostu ją wziął i zabrał. Świadomość, że nic już tego nie odwróci jest okropna, przerażająca. Kolejne dziecko, obecne dziecko nic tego nie zmieni bo tamtego już nie ma, straciło szanse na życie, i nigdy już jej nie dostanie. Ludzie patrzą na nas i widzą, że jakoś żyjemy i jest ok, ale nie jest, w środku jest cierpienie i ból gorszy niż fizyczny, nie do opisania. Tak naprawdę jesteśmy bardzo dzielne i silne, ale też nie mamy wyboru, życie nas nie oszczędziło. "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika" Postów: 69 16 wrote: A ja Wam wszystkim zazdroszczę. Bo przynajmniej macie to już za sobą. A ja nadal czekam aż dziecko umrze w brzuchu. Jestem już na krawędzi. Lekarze rozkładają ręce i każą czekać. Chciałabym żeby go ze mnie już zabrali i chce go pochować. Serce mi pęka........ Bardzo Ci współczuję, ściskam mocno w tych trudnych chwilach...trzymaj się kochana "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika" Postów: 112 33 Chciałabym żeby mi wywołali poród i żeby maluch żył na świecie nawet kilka minut. Chciałabym żeby go ktoś szybko ochrzcił. A tak to czekanie aż umrze w brzuchu..... To jest bardziej humanitarne? I tak umiera, i tak cierpi. To dlaczego go nie wywołają na ten świat..... Mam nadzieję, że to już potrwa niedługo obrzęk ciała już ponad Postów: 112 33 Mam jedno pytanie....nurtuje mnie to trochę. Teraz jestem w 22 tyg. Co jak niedługo on umrze i go urodzę? Muszę mieć dla niego jakieś ubranko? W sumie nawet nie wiem czy są takie małe ubranka..... Postów: 1003 1161 Torcikowa Ania, aż żal serce ściska patrząc z boku na Twoja historię i cierpienie😢 nie myślałaś o tym żeby zgłosić się do hospicjum Perinatalnego? Może tam choć trochę pomogliby Wam przetrwać ten trudny czas. Co do ubranka to prawdopodobnie dostaniesz ubranko od fundacji Tęczowy Kocyk, jest to fundacja, która dba o rodziców w takich sytuacjach, żeby chociaż jedna rzecz nie stanowiła problemu. Możesz napisać do nich czy współpracują ze szpitalem, w którym będziesz rodzić, są już w większości szpitali położniczych w Polsce, ale jeśli się okaże się ze jednak nie ma ich w Twoim szpitalu to na pewno wyślą Ci ubranko, rożek, niezapominajki i motylki jeśli tylko poprosisz. Mają stronę na FB, tam dowiesz się więcej jeśli chcesz. Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 czerwca, 11:05 Córeczka❤ jedyny powód naszego uśmiechu [*] 24tc Synuś💔 [*] 10tc Aniołek💔 Niedoczynność tarczycy Endometrioza Postów: 74 16 Torcikowa Ania, to straszne z czym przyszło Ci się zmierzyć 😢 bardzo Ci współczuję 😔 i przytulam wirtualnie💔 ja dostałam dla Malutkiej tylko czapeczkę z fundacji. Myślę, że warto mieć jakiś kocyk czy pieluszkę muslinowa/tetrowa/flanelową. Ubranka będą za duże, a w kocyk czy pieluszkę położne otulą maluszka. A myślałaś może o zgłoszeniu się do fundacji, które zajmują się przerywaniem ciąży w takich przypadkach jak Twój? Słyszałam o takich, ale nazwy nie pamiętam. 17 czerwca 2015 - (*) Kacperek 30 TC Wrzesień 2016 - Aniołek 9 tc 7 marca 2019 - Dawidek ❤️ 38 TC - mój Promyczek 16 grudnia 2021 - (*) Martynka 26 tc Postów: 120 23 Martyna09 wrote: Dziewczyny straszny dół tutaj na forum. Może to i dobrze, bo to jest miejsce gdzie nie musimy udawać i możemy pisać to co czujemy a nie to co oczekują inni. U mnie tak samo. Czuje się beznadziejnie - u mnie to była pierwsza wymarzona ciąża. Długie poszukiwanie partnera, już wtedy pamiętam obserwowałam życie innych. Koleżanki miały mężów i małe bobaski, a ja byłam singielką. Poznałam mojego męża, chodziliśmy pare lat, później ślub. Starania o dziecko, ciąża, miał być upragniony synek. I co jest teraz?? Synuś umarł pod koniec ciąży a mi wycięli macicę i nie mam nawet szans spróbować jeszcze raz. Ale świat się nie zatrzymał… w moim otoczeniu są inne ciąże i teraz mam problem aby na to patrzeć. Mój smutek dołuje innych, wiec robię dobra minę. Ciężko strasznie, ale kogo to obchodzi… mało dobrych duszyczek które zrozumieją i zapytają jak się masz. Wszyscy myślą, że się cieszę na zbliżający urlop itp taka rozmowa o pierdołach. A tak na prawdę w pompie mam ten urlop…ciężko życie poskładać do kupy. Ale wstaje dalej, chodzę do pracy, uśmiecham się i wszyscy myślą ze jest Ok. Nie wiem kochana co mam Ci powiedzieć ,nie mam słów nawet żeby wyrazić to co czuje .Łzy napłynęły mi do oczu ...Nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego co czujesz 🖤 Nie mogę nic zrobić ...nie mam słów nawet żeby Cię pocieszyć bo ich porostu nie ma . Przytulam Cię do siebie tylko tyle mogę ...nie mam słów Martyna09 lubi tę wiadomość Postów: 120 23 wrote: A ja Wam wszystkim zazdroszczę. Bo przynajmniej macie to już za sobą. A ja nadal czekam aż dziecko umrze w brzuchu. Jestem już na krawędzi. Lekarze rozkładają ręce i każą czekać. Chciałabym żeby go ze mnie już zabrali i chce go pochować. Serce mi pęka........ Przytulam Cię z całego serca ... Postów: 120 23 wrote: Mam jedno pytanie....nurtuje mnie to trochę. Teraz jestem w 22 tyg. Co jak niedługo on umrze i go urodzę? Muszę mieć dla niego jakieś ubranko? W sumie nawet nie wiem czy są takie małe ubranka..... Nie Kochana ,nie musisz mieć ubranka ...ja rodziłam w 23 TC ,3 tyg temu . Dostał takie piękne ubranko robione na szydełku ...Poproś położną może ochrzci ...mi ochrzciła Frania ,choć był martwy ...ale o tym dowiedziałam się po 2 miesiące czytając papiery ze szpitala ...Bądź dzielna ,myśl o swojej sile .Ja rodząc Wojtusia wiedziałam że to jedyne co mi zostało do zrobienia ...urodzić go ,choć miałam nadzieję że będzie żył....sercem z Tobą Postów: 120 23 Dziewczyny macie rację że dobrze że jest ,,nasze miejsce,, pisząc i czytając Nasze historie tu mogę się wypłakać ,otrzeć łzy i być normalna jak Wercia i Paweł wrócą do domu . Choć wczoraj mi się nie udało i płakałam w kuchni ...dobrze że mój mąż też mnie rozumie .Dziękuję Wam że tu jesteście ,że nie czuję się sama w tym wszystkim . Nie myślałam że jeszcze tu wrócę , choć każdego dnia od śmierci Frania rok temu myślę o tym że może teraz która mama traci swoje dziecko , i zawsze jestem myślami z tymi mamami ... Zainteresują Cię również: Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? CZYTAJ WIĘCEJ Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego? CZYTAJ WIĘCEJ 5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko! Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie. CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY

Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci ; ZA KROTKA KOSC UDOWA U PLODU O 4TYG. Zaloguj W Poznaniu dobry zakład genetyki ma Katedra i Zakład Genetyki Medycznej UM (obecnie

Naj­waż­niej­szym po­mia­rem w USG III try­me­stru jest po­miar prze­wi­dy­wa­nej masy pło­du. Naj­bar­dziej nie­bez­piecz­ną dia­gno­zą jest hi­po­tro­fia pło­du. Na wstę­pie przy­znam się Wam, że jest to praw­do­po­dob­nie moje ulu­bio­ne ba­da­nie USG – może to nie jest tak do koń­ca „po­praw­nie” tak mó­wić – bo prze­cież nie po­win­nam jed­ne­go ba­da­nia lu­bić bar­dziej niż dru­gie­go… ale szcze­rze, my­śla­łam o tym i nie wi­dzę w grun­cie rze­czy w tym stwier­dze­niu nic złe­go. Z resz­tą wiem, że wie­le mo­ich ko­le­ża­nek i ko­le­gów z pra­cy ma tak samo. Nie zna­czy to prze­cież, że inne ba­da­nia wy­ko­nu­je się mniej su­mien­nie lub mniej do­kład­nie – ale tak samo jak tria­tlo­ni­sta może pre­fe­ro­wać bieg nad pły­wa­niem tak i jest z ba­da­niem USG – ale zro­bi­łam dy­gre­sję… co? Dla­cze­go to ba­da­nie tak bar­dzo lu­bię, oto jest py­ta­nie. Jest kil­ku po­wo­dów: Jest to ba­da­nie, któ­rym moż­na spra­wić ogrom­ną przy­jem­ność ro­dzi­com – za­zwy­czaj to wła­śnie pod­czas tego ba­da­nia ro­bi­my naj­ład­niej­sze pa­miąt­ko­we zdję­cia (niby nic waż­ne­go, ale uwierz­cie mi, że uśmiech i szczę­ście mo­ich pa­cjen­te­czek jest dla mnie bar­dzo waż­ny).Jest to nie­zwy­kle waż­ne ba­da­nie – któ­re może wy­kryć wie­le pro­ble­mów cią­żo­wych – któ­re re­al­nie mo­że­my le­czyć lub wdro­żyć po­stę­po­wa­nie, któ­re po­pra­wi ro­ko­wa­nie dla dziec­ to ba­da­nie za­zwy­czaj dość pro­ste – 90% dzie­ci leży w po­dob­nej po­zy­cji a ru­chy gło­wi­cą USG są przy ta­kiej po­zy­cji ni­czym au­to­ma­tyzm – przy sprzy­ja­ją­cych wa­run­kach (ty­po­wa po­zy­cja pło­du, od­po­wied­nia ilość pły­nu owo­dnio­we­go i masa cia­ła pa­cjent­ki w nor­mie) ba­da­nie to jest dla mnie wręcz uwa­ga re­lak­su­ją­ce. Ten trze­ci pod­punkt jest może dość „dziw­ny” – ale pa­mię­tam dość do­kład­nie roz­mo­wę z jed­nym z mo­ich ko­le­gów z pra­cy. Pew­ne­go dnia, miał 7-go­dzin­ną, bar­dzo po­waż­ną ope­ra­cję – pier­wot­nie ona mia­ła trwać 2 go­dzi­ny, ale były kom­pli­ka­cje. 7 go­dzin bez pi­cia, je­dze­nia, 7 go­dzin sta­nia – no nic pro­ste­go. Ope­ra­cja za­koń­czy­ła się do­brze – ale ten „bied­ny” ko­le­ga po­po­łu­dniu miał jak zwy­kle pa­cjent­ki w przy­chod­ni za­pi­sa­ne na ba­da­nia USG. Ko­lej­ne­go dnia py­tam go: – „Jak Ty da­łeś radę jesz­cze ro­bić te ba­da­nia po tak cięż­kiej ope­ra­cji?” – „Ni­co­la wy­obraź so­bie, że mia­łem wczo­raj same III try­me­stry, fart nie z tej pla­ne­ty. – od­po­wie­dział”. Prze­cięt­ny czło­wiek nie wie, że ba­da­nie to dla wie­lu le­ka­rzy rze­czy­wi­ście przy­jem­ność – ja zro­zu­mia­łam jego sło­wa od razu bo mam po­dob­nie. Te­raz pew­nie część z Was so­bie my­śli – sko­ro oni tak lu­bią to ba­da­nie to pew­nie jest pro­ste i może je wy­ko­nać każ­dy gi­ne­ko­log. W pew­nym sen­sie tak jest… ale nie do koń­ca. Kto może wy­ko­ny­wać USG III try­me­stru? Tech­nicz­nie rzecz bio­rąc ba­da­nie USG III try­me­stru – czy­li to któ­re jest za­le­ca­ne we­dług więk­szo­ści to­wa­rzystw na­uko­wych oraz na­sze­go ro­dzi­me­go NFZ-tu po­mię­dzy 28. – 32. ty­go­dniem cią­ży – może wy­ko­nać każ­dy le­karz – któ­ry po­tra­fi wy­ko­ny­wać USG. To nie jest ta­kie oczy­wi­ste – i nie każ­dy gi­ne­ko­log jest spe­cja­li­stą od USG – kil­ka razy Wam o tym pi­sa­łam. Jed­nak, rze­czy­wi­ście do ba­da­nia USG III try­me­stru – nie trze­ba mieć spe­cjal­nych cer­ty­fi­ka­tów jak do ba­da­nia w I try­me­strze z oce­ną ry­zy­ka (cer­ty­fi­kat Fe­tal Me­di­ci­ne Fo­un­da­tion lub cer­ty­fi­kat PTGiP) Jed­nak, by ba­da­nie to wy­ko­nać zgod­nie „ze sztu­ką” oraz obec­ną wie­dzą me­dycz­ną, trze­ba mieć od­po­wied­nie umie­jęt­no­ści oraz sprzęt. A przez sprzęt nie mam na­wet na my­śli sa­me­go apa­ra­tu USG – aku­rat do USG III try­me­stru, gdy dziec­ko jest już dość duże i waży oko­ło pół­to­ra ki­lo­gra­ma, więk­szość star­szych apa­ra­tów USG bę­dzie od­po­wied­nie. Opis USG III try­me­stru Nie­ste­ty wciąż więk­szość ko­biet w Pol­sce (nie będę się wy­po­wia­dać o in­nych kra­jach, bo nie wiem) – ma ba­da­nia USG z II i III try­me­stru opi­sy­wa­ne na za­sa­dzie: ob­wód gło­wy (HC) – 31 tyg. 3 dni,ob­wód brzu­cha (AC) – 32 tyg. 5 dni,dłu­gość ko­ści udo­wej (FL) – 30 tyg. 1 dzień,prze­wi­dy­wa­na masa pło­du (EFW) – 31 tyg. 4 dni. Ta­kie opi­sy­wa­nie jest nie­za­le­ca­ne od wie­lu lat i szcze­rze nic nam le­ka­rzom nie mówi. Ja mimo, że uwa­żam się za oso­bę dość obe­zna­ną w me­dy­cy­nie pre­na­tal­nej – nie po­tra­fię wam na pod­sta­wie tych wy­ni­ków po­wie­dzieć, czy dziec­ko jest za duże, za małe czy może w ogó­le ma ja­kąś asy­me­trycz­ną dys­pro­por­cje wzra­sta­nia. Je­że­li przy­cho­dzi do mnie do przy­chod­ni lub (czę­ściej) na izbę przy­jęć szpi­ta­la pa­cjent­ka, z ta­kim wy­ni­kiem – to pierw­sze co ro­bię to wy­ko­nu­je po­now­nie USG i opi­su­je wy­nik na siat­kach PER­CEN­TY­LO­WYCH. Tyl­ko in­ter­pre­ta­cja po­mia­rów na siat­kach per­cen­ty­lo­wych może nam dać rze­czy­wi­sty ob­raz czy dzie­ciąt­ko do­brze ro­śnie. A wła­śnie ta oce­na wzra­sta­nia pło­du jest w tym ba­da­nie USG III try­me­stru – NAJ­WAŻ­NIEJ­SZA! Do­dat­ko­wy pro­blem z ta­kim „ty­go­dnio­wym” opi­sy­wa­niem wy­ni­ku jest taki – że pro­wa­dzi do bar­dzo du­żych obaw u ro­dzi­ców… – „To­mek, z na­szym syn­kiem jest coś nie tak – on ma nogę o dwa ty­go­dnie za krót­ką wzglę­dem brzusz­ka – strasz­nie się mar­twię, czy­ta­łam, że krót­kie nogi to ob­jaw ze­spo­łu Do­wna”. – za­da­ją py­ta­nia. Za­kła­dam się, że po­ło­wa z Was, któ­ra do­sta­ła wy­nik „w ty­go­dniach” za­czę­ła pa­ni­ko­wać i się mar­twić, dla­cze­go Wa­sze dziec­ko nie jest „sy­me­trycz­ne” tyl­ko każ­dy po­miar ma inny wiek. No wła­śnie! A te po­mia­ry nie mają in­ne­go wie­ku! Prze­cież to jest oczy­wi­ste, że nóż­ka dziec­ka ma taki sam wiek cią­żo­wy jak głów­ka dziec­ka… czyż nie? Je­dy­nie co to mo­że­my po­wie­dzieć – głów­ka ro­śnie na 50 per­cen­ty­lu – ide­al­nie dla wie­ku cią­żo­we­go, nóż­ka jest na 25 per­cen­ty­lu dla wie­ku cią­żo­we­go i jest to (ab­so­lut­nie) w gra­ni­cach nor­my. Je­że­li do­sta­li­by­ście wy­nik na siat­kach cen­ty­lo­wych – to ani Wasz le­karz, ani Wy nie mie­li­by­ście za­mę­tu w gło­wie. In­ter­pre­ta­cja jest pro­sta – po­mia­ry – po­win­ny znaj­do­wać się po­mię­dzy 10 a 90 per­cen­ty­lem dla po­da­ne­go wie­ku cią­żo­we­go. In­ter­pre­ta­cje w per­cen­ty­lach (au­to­ma­tycz­nie) wy­ko­nu­ją tyl­ko dwa (dość dro­gie) opro­gra­mo­wa­nia – kosz­tu­ją po parę ty­się­cy euro i dla­te­go nie każ­dy ga­bi­net może so­bie na nie po­zwo­lić. Jest to dla mnie zro­zu­mia­łe. Są jed­nak na to dwa roz­wią­za­nia: Je­że­li le­karz gi­ne­ko­log nie po­sia­da ta­kie­go opro­gra­mo­wa­nia ale po­sia­da umie­jęt­no­ści oraz apa­rat USG to może wy­ko­nać prze­li­cze­nia na per­cen­ty­le za po­mo­cą kil­ku stron in­ter­ne­to­wych. Są spe­cjal­ne kal­ku­la­to­ry do ob­li­cze­nia per­cen­ty­li na przy­kład na stro­nie lub FMF BAR­CE­LO­NA – ta­kie prze­li­cze­nie zaj­mu­je do 10 mi­nut. Al­ter­na­ty­wą jest – skie­ro­wa­nie pa­cjent­ki do in­ne­go le­ka­rza, któ­ry spe­cja­li­za­cje się w USG i po­sia­da w ga­bi­ne­cie od­po­wied­nie opro­gra­mo­wa­nie. Więc je­że­li le­karz kie­ru­je Was na „głów­ne” USG do ko­goś in­ne­go – to szcze­rze su­per! To zna­czy, że ma­cie le­ka­rza, któ­ry o Was dba i chce aby­ście mie­li zro­bio­ne ba­da­nie na wy­so­kim po­zio­mie. (Pi­szę to dla­te­go, że cza­sa­mi do­sta­je wia­do­mo­ści typu „Mój le­karz jest dziw­ny, nie robi mi USG tyl­ko wy­sy­ła do swo­je­go ko­le­gi” – dla mnie to świad­czy o tym, że ma­cie le­ka­rza, któ­ry chce dla was do­brze. Nie zna­czy to jed­nak oczy­wi­ście, że nie ma le­ka­rzy, któ­rzy kom­plek­so­wo pro­wa­dzą cią­żę łącz­nie z USG, je­że­li po­sia­da­ją od­po­wied­nie umie­jęt­no­ści oraz sprzęt to bar­dzo do­brze). Do cze­go słu­ży USG III try­me­stru? Naj­waż­niej­szym po­mia­rem w tym ba­da­niu jest nie­wąt­pli­wie po­miar prze­wi­dy­wa­nej masy pło­du (EFW) (jest to masa na mo­ment ba­da­nia a nie prze­wi­dy­wa­na masa przy po­ro­dzie). Ten po­miar po­wi­nien znaj­do­wać się po­mię­dzy 10 a 90 per­cen­ty­lem. Je­że­li jest mniej­szy niż 10 per­cen­tyl to świad­czy to o tym, że dzie­ciąt­ko jest mniej­sze niż ocze­ki­wa­ne. Ma­kro­so­mia Je­że­li, jest więk­sze niż 90 per­cen­tyl to świad­czy to o tak zwa­nej ma­kro­so­mii – może to być pierw­szy ob­jaw cu­krzy­cy cią­żo­wej, ale może być to też po pro­stu „taka uro­da” dziec­ka – nie mniej jed­nak przy du­żej ma­kro­so­mii trze­ba do­sto­so­wać czas po­ro­du (roz­wa­żyć ewen­tu­al­ną in­duk­cję po­ro­du przed ter­mi­nem) a przy bar­dzo du­żej ma­kro­so­mii po­wy­żej 4,5 kg roz­wa­żyć ce­sar­skie cię­cie za­miast po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry. De­cy­zji na te­mat dro­gi po­ro­du oraz „wie­dzy” jak duże bę­dzie dziec­ko przy po­ro­dzie – oczy­wi­ście nie mamy od razu z tego ba­da­nia w ty­go­dniu – ale to ba­da­nie nam mówi: ta pa­cjent­ka ma dziec­ko, któ­re wzra­sta w nor­mie – nie wy­ma­ga ko­lej­nych USG,u tej pa­cjent­ki mamy ma­kro­so­mię, mu­si­my ją zo­ba­czyć po­now­nie za mie­siąc i po­now­nie oce­nić wzra­sta­nie, a na­stęp­nie za­pla­no­wać ko­lej­ne ba­da­nia oraz po­stę­po­wa­nie oko­ło­po­ro­do­we. Hi­po­tro­fia Naj­bar­dziej nie­bez­piecz­ną dia­gno­zą w USG III try­me­stru – jed­nak nie jest ma­kro­so­mia – dużo bar­dziej nas mar­twi hi­po­tro­fia pło­du – czy­li jak dzie­ciąt­ko jest po­ni­żej 10 per­cen­ty­la (mó­wiąc wprost jest mniej­sze niż ocze­ki­wa­ne); taka sy­tu­acja może (ale nie musi) świad­czyć o nie­wy­dol­no­ści ło­ży­ska. Nie­wy­dol­ność ło­ży­ska Jest bar­dzo trud­na do pew­ne­go zdia­gno­zo­wa­nia i do sa­me­go po­ro­du nie mamy czę­sto pew­no­ści czy wzra­sta­nie było mniej­sze niż ocze­ki­wa­ne bo „to dziec­ko tak ma” czy dla­te­go, że to dziec­ko mia­ło nie­wy­dol­ne ło­ży­sko. Nie­ste­ty, mu­si­my każ­dą pa­cjent­kę z hi­po­tro­fią trak­to­wać jak pa­cjent­kę, któ­ra po­ten­cjal­nie ma nie­wy­dol­ne ło­ży­sko i po­win­na być pod dużo więk­szym me­dycz­nym nad­zo­rem. Dla­cze­go? Dla­te­go, że nie­wy­dol­ność ło­ży­ska może pro­wa­dzić do bar­dzo po­waż­nych po­wi­kłań w tym do kil­ku naj­po­waż­niej­szych w ca­łym po­łoż­nic­twie, czy­li do: sta­nu prze­drzu­caw­ko­we­go i rzu­caw­ki (bez­po­śred­nie­go za­gro­że­nia ży­cia mat­ki),ob­umar­cia we­wnątrz­ma­cicz­ne­go pło­du,przed­wcze­sne­go od­dzie­le­nia się ło­ży­ska. Waż­ne in­for­ma­cje Cza­sa­mi pew­nie sły­szy­cie: to ba­da­nie USG w III try­me­strze, nie jest ta­kie waż­ne. Moja ku­zyn­ka w UK (lub w Skan­dy­na­wii) wca­le go nie mia­ła, a prze­cież me­dy­cy­na jest tam na tak wy­so­kim po­zio­mie. Nie chce wcho­dzić w duże dy­gre­sje – i po­li­tycz­ne „roz­k­min­ki” – ale to ba­da­nie jest nie­zwy­kle waż­ne, bo tyl­ko tym ba­da­niem USG mo­że­my za­uwa­żyć (i ura­to­wać!) mat­ki i dzie­ci, a tak po­waż­nym po­wi­kła­niem ja­kim jest nie­wy­dol­ne ło­ży­sko. Po­miar brzu­cha ta­siem­ką kra­wiec­ką – jak to się wy­ko­nu­je w UK czy w Nor­we­gii – ma tyl­ko jed­ną za­le­tę na tym USG – jest tań­szy, ale na pew­no nie jest rów­nie do­kład­ny! (Wię­cej na ten te­mat jest też w ar­ty­ku­le – me­to­dy oce­ny wzra­sta­nia pło­du). Jak wie­le z Was wie pra­co­wa­łam w Lon­dy­nie przez dwa lata pod kie­row­nic­twem prof. Ni­co­la­ide­sa, naj­więk­sze­go au­to­ry­te­tu me­dy­cy­ny pre­na­tal­nej na świe­cie – i wie­cie co… mimo, że NHS nie pła­cił za ba­da­nie USG III try­me­stru – to pro­fe­sor kosz­ta­mi wła­snej fun­da­cji wszyst­kim pa­cjent­kom, któ­re były pod na­szą opie­ką fun­do­wał to ba­da­nie – bo po­wie­dział, że to, iż ta­kie ba­da­nie nie jest stan­dar­dem w cy­wi­li­zo­wa­nym kra­ju jest skan­da­lem i w jego jed­nost­kach tak nie bę­dzie. Pod­su­mo­wu­jąc, w żoł­nier­skich sło­wach: Ba­da­my po­ło­że­nie pło­du – po­nad 90% dzie­ci na eta­pie 28-32 ty­go­dnia bę­dzie już ob­ró­co­ne głów­ko­wo do ka­na­łu rod­ne­go. Je­że­li dzie­ciąt­ko jest w tym ba­da­niu uło­żo­ne mied­ni­co­wo lub po­przecz­nie to trze­ba po­no­wić ba­da­nie po 34 ty­go­ ilość pły­nu owo­dnio­we­go – nor­my pły­nu owo­dnio­we­go są róż­ne dla każ­de­go ty­go­dnia. Prze­czy­taj wię­cej o pły­nie owo­dnio­wym).Ba­da­my po­ło­że­nie ło­ży­ska czy nie przo­du­je nad ka­na­łem rod­ ba­da­my ana­to­mię dziec­ka – część wad np. wady koń­czyn albo wady prze­wo­du po­kar­mo­we­go mogą po­ja­wić się do­pie­ro w III try­me­strze. Kie­dy naj­le­piej wy­ko­nać USG III try­me­stru? Czy ma to zna­cze­nie czy zro­bi­my je w 28. czy 32. ty­go­dniu? Za­sad­ni­czo jest to bez zna­cze­nia – każ­dy ter­min w tym okre­sie bę­dzie do­bry. Z prak­tycz­ne­go punk­tu wi­dze­nia – bli­żej 28. ty­go­dnia za­zwy­czaj są nie­co wy­raź­niej­sze zdję­cia, bo dziec­ko ma „wię­cej miej­sca” ale za to bli­żej 32. ty­go­dnia je­ste­śmy w sta­nie wy­ła­pać po­wi­kła­nia (np. ozna­ki nie­wy­dol­no­ści ło­ży­ska), któ­re w 28. ty­go­dniu u czę­ści ko­biet mogą być jesz­cze nie­wi­docz­ne. Dla­te­go, je­że­li mu­sia­ła­bym wy­brać je­den ter­min to po­le­ci­ła­bym 30. ty­dzień, aby obie kwe­stie wy­wa­żyć.
Иκ иγачዊጮоч αжаኙեдефዠΔаማех պθւюмαйዖ
Мускοжθ ሹշиቴ нωл фሜդумէф
ቴժежачυሟеп մиդ цυсጩпсեσедጦч снент ու
Ζኹ дጹгипсиቾа оጳопяጾθгЧе тяցиሡу
. 761 507 732 22 362 340 266 603

poród w 30 tyg